Austria
Inny świat. Pitztaler Gletscher - najwyżej położony ośrodek narciarski w Austri
Wyżej w Austrii już się kolejką nie dotrze. Prawie 3,5 tys. m n.p.m., błękitne lodowe kaskady, szerokie stoki niemal puste, choć można się natknąć na mistrza olimpijskiego...
Sezon w Pitztal zaczyna się zwykle w połowie września i trwa aż do 24 maja.
Pitztaler Gletscher to 48 km tras, z czego 7 km czarnych, dosyć trudnych - pewnie dlatego trenuje tu wczesną jesienią jeszcze więcej narodowych reprezentacji alpejskich.
Wrażenie wyprawy do innego świata potęguje wybudowana w 1983 r. kolejka szynowa poprowadzona wykutym w skale tunelem do dolnej stacji lodowca. Podróż tym "metrem" w górę trwa dziesięć minut i jest dość osobliwym doświadczeniem (zwłaszcza jeśli się pamięta katastrofę w Kaprun, gdzie osiem lat temu w pożarze podobnej kolejki zginęło 150 osób).
Z jej górnej stacji wychodzi się jak z kina w środku dnia. Jaskrawe światło wdziera się pod powieki, mroźne powietrze przyjemnie odurza. I od razu niespodzianka - ruchome lodowce zwykle wymagają instalowania łatwych w przenoszeniu wyciągów orczykowych, tymczasem w Pitztal od tego sezonu działa ledwie jeden taki orczyk. Pozostałe zastąpiono nową gondolą z ośmioosobowymi wagonikami i sześcioosobowym podgrzewanym krzesłem. Na samą górę (prawie 3,5 tys. m n.p.m.), na taras, z którego rozciąga się pyszny widok na Dolomity i Szwajcarię, prowadzi kolej linowa. A stamtąd, 600 metrów w dół - pusta, cienista, szeroka, lekko zmrożona czarna trasa.
Kilka szybkich zjazdów i wjazdów w rozrzedzonym powietrzu może zawrócić w głowie. Wtedy warto się pokrzepić tyrolskim specjałem - Vogelbeerschnaps, czyli jarzębiakiem, lub równie świetną gruszkówką. Serwują takie rzeczy w trzypoziomowej samoobsługowej restauracji z wielką przeszkloną ścianą. Do tego Wienerschnitzel i ciepły apfelstrudel z widokiem na lodową połać. Nawet tu nie ma kolejek, choć to jedyna jadłodajnia na lodowcu. Tuż obok stoi malutka Kaplica Białego Światła zbudowana z fantazyjnie ciętych bloków białego granitu. Ponoć są w okolicy księża gotowi udzielać w niej ślubów.
Dla ludzi, którym standardowe narciarstwo alpejskie nie wystarcza, są tu inne atrakcje. W całym Pitztalu wyznaczono aż 40 km tras biegowych, z tego sześć wysoko na lodowcu. Można wspinać się po lodospadach, ale najciekawsza wydaje się wyprawa na fokach w górę lodowca - z przewodnikiem można się dostać nawet na Wildspitze, 3774 m n.p.m. A potem zjechać w głębokim śniegu. Trzeba tylko pamiętać o ochronie przed silniejszym na tej wysokości promieniowaniem UV, jest groźne zwłaszcza dla oczu, nawet w pochmurne dni.
Forum
-
Czeskie wino czy czeska komedia? [ olar34, 2011-08-26 18:52 ]
-
Do Niemiec pociągiem z Wrocławia [ ErykSzalony, 2011-05-31 18:49 ]
-
Drezno, Niemcy jarmark świąteczny [ AniaKrasicka, 2011-05-22 10:08 ]
