Chorwacja
Ludzie spotkani w czasie podróży > Martinez
Przeglądając zdjęcia natrafiłam na Martineza, Kolumbijczyka. Poznaliśmy się w Taize, dokąd przyjechał na 3 miesiące. Od razu urzekł mnie jego ciepły, zaraźliwy uśmiech. Pewnie był takim dzieckiem jak dzieciaki z trzech ostatnich zdjęć. Oby na świecie było więcej takich ludzi: zarażają uśmiechem, sprawiają, że świat przez minutę staje się lepszy a nam robi się cieplej na serduszku. Martinez, wszystkiego dobrego, gdziekolwiek jesteś*







