Chorwacja
Ludzie spotkani w czasie podróży > tajemniczy uśmiech Beby
Beba, tak mi się przedstawiła... Zauważyłam ją po kilku dniach pobytu w Chorwacji. Biały, niepozorny domek upchnięty pomiędzy pensjonaty pełne turystów. Zastanawiam się czy jeszcze tam mieszka. Była ostatnią mieszkanką wioski, która nie sprzedała swojego mieszkania. Wchodząc do przestronnego hotelowego pokoju widziałam ją jak odpoczywa na ławce w cieniu olbrzymiego drzewa figowego, jak spędza owce do zagrody. Chodziłam oglądać zachody słońca i zapuszczałam się coraz bliżej jej domostwa. Ona też mnie zauważyła i pokrzykiwała coś do mnie. Pierwszego dna wystraszyłam się, że weszłam na jej teren i potulnie wróciłam do domu. Następnego dnia jednak Beba już czekała na mnie przed furtką i zapraszała mnie ruchem ręki. Podeszłam. Poczęstowała mnie kefirem i pysznymi figami. Jest najpiękniejszą kobietą, jaką widziałam







