Chorwacja
Ludzie spotkani w czasie podróży > uczeń Dalajlamy
W Luwrze można spotkać wielu ludzi, ale nie spodziewałam się, że pewnego dnia ujrzę tam buddyjskiego mnicha:) W skupieniu kontemplował dzieła znanych artystów i bez pośpiechu przechodził z sali do sali. Mijaliśmy się od czasu do czasu, zafascynował mnie jednak do tego stopnia, że w pewnym momencie zaczęłam go... śledzić:) Mężczyzna jednak uparcie skrywał swoją twarz przed moim ciekawskim wzrokiem. Jedyne, co różniło go od mojego wyobrażenia buddyjskiego mnicha to ... saboty rodem z dawnej Szwecji:) Owe buty czyniły straszliwy hałas, ale dzięki temu zawsze wiedziałam gdzie się podziewa mój pomarańczowy towarzysz:)







