Chorwacja
Ludzie spotkani w czasie podróży > zamyślenie
Beba nigdy nie widziała takiego dużego aparatu fotograficznego. Marzyłam o tym, żeby zrobić jej zdjęcie, zapytałam czy mogę i ze strachem czekałam na odpowiedź. Zgodziła się bez entuzjazmu, "po co", mówiła machając ręką. Uważała , że jest stara i brzydka. Nie potrafiłam jej wytłumaczyć, że jest dokładnie na odwrót. Ona nie znała żadnego języka, ja odrobinkę rozumiałam chorwacki. Obydwie ":rozmawiałyśmy długie minuty. Poranne wizyty u niej stały się moim zwyczajem, siedziałyśmy po figowcem, piłyśmy kefir i ... "rozmawiałyśmy" lub milczałyśmy. Potem biegłam nad morze, na obiad, na spotkania ze znajomymi, ale zawsze machałam do niej kiedy ją widziałam







