WyprawyMarzeń.pl > Dania > Rowerem przez Bornholm

Dania

Rowerem przez Bornholm

Rowerem przez Bornholm

Ta duńska wyspa jest chyba jednym z najbardziej przyjaznych miejsc dla rowerzystów. Mieszka tam raptem 40.000 ludzi, a ścieżek dla cyklistów jest 235 kilometrów. Po prostu szaleństwo.

Wybrałem się w maju. Początkowo chciałem popłynąć promem z Kołobrzegu (tak patriotycznie), ale po zapoznaniu się z opiniami na forach postanowiłem pojechać do Sassnitz na Rugii. Dalej o kilkadziesiąt kilometrów, ale od przekroczenia granicy do samego portu prowadzi autostrada. Komfortowy dojazd trwa niecałe 4 godziny. Z Zielonej Góry do Kołobrzegu zdecydowanie dłużej. Prom kosztuje 54 euro w obie strony wraz z rowerem. Samochód zostawia się na parkingu za 12 euro. Po około czterech godzinach stoimy w porcie Ronne, stolicy wyspy.

Planowałem nocleg w namiocie. Na szczęście zmieniłem zdanie. Temperatura w nocy spadała do 6-7 stopni. W związku z tym wynająłem hotel, mimo że najtańszy w ofercie to jednak na naszą kieszeń dosyć drogi. Trzysta złotych za dobę w pokoju dwuosobowym, ale za to z obfitym i urozmaiconym śniadaniem. Najlepiej jechać w dwie osoby, wtedy koszty stają się mniej bolesne.

Polecam tę miejscówkę, hotel Skovly, Nyker Strandvej 40, 3700 Rønne, około 5 km od centrum.

Postanowiłem objechać wyspę w trzech pętlach po mniej więcej 80 km i polecam to rozwiązanie wszystkim.

Najpierw zachodnia i północna strona czyli przez Hasle, Vang, Sandvig, Allinge, Tejn i powrót do Ronne przez Klemensker i Nyker. Druga pętla Z Ronne przez Knudsker do Gudhjem, dalej do Svaneke i powrót przez Ostemarie i Vestermarie. Ostatnia pętla do Nexo przez Nylars, Aakirkeby i powrót przez Dueodde, do końca południowym wybrzeżem.

Wszystkie wycieczki wyjątkowo urokliwe, przepiękne widoki i bardzo mili ludzie. Rowerzyści traktowani są wyjątkowo. Żaden samochód nie wymusi skrętu i praktycznie zawsze udzieli pierwszeństwa. Duńczycy sami tłumnie jeżdżą na rowerach więc na wyspie to norma. Naprawdę wyjątkowa jest plaża w Dueodde, gdzie Bałtyk jest najczystszy, a piasek tak drobny, że używa się go do produkcji klepsydr. Do tego jest przeraźliwie biały. Przy słonecznym świetle woda w Bałtyku nabiera szmaragdowego koloru, prawie jak w Grecji czy Hiszpanii. Ciekawostką jest, że w niektórych nadbrzeżnych miastach panuje tak łagodny klimat, że miejscowi hodują figi i brzoskwinie oraz mnóstwo ciepłolubnych roślin.

Podstawową wadą wyspy jest... drożyzna, przynajmniej dla nas. Należy dodać, że Dania wśród krajów skandynawskich jest... najtańsza, o ile to słowo tu pasuje. Nie bacząc na koszty spróbowałem ich wędzonego śledzia. Jakoś mnie nie zachwycił, ale już makrela wędzona po ichniemu była rewelacyjna.

Tak czy inaczej warto tam pojechać z rowerem, ale najlepiej w maju lub na początku czerwca, bo potem zaczyna się sezon i przyjeżdża 500.000 turystów. Co tam się musi dziać.

jk

Album użytkownika:

JanuszK ~JanuszK, 2011-06-19 17:55

Tagi: bornholm, dania, europa, gudhjem

Wasze relacje

Forum

O nas|Współpraca|Reklama|Kontakt|Regulamin
Copyright WyprawyMarzeń.pl ©2010