Egipt
W odwiedzinach u Sfinksa - Egipt od A do Z > O jak ...
O jak…
Są większe i mniejsze, grubsze (choć to naprawdę rzadkość) i chudsze albo przeraźliwie chude jak szkapy. Stanowią podstawowy środek transportu w Egipcie. Ponoć są uparte, tak przynajmniej mówi znane powiedzenie. Nie wiem. Sama nie sprawdziłam. Obserwowałam to zwierzę przez cały czas zwiedzania Egiptu. Mowa oczywiście o osiołku. Z obserwacji mogę stwierdzić, że biedne jest to stworzenie. Wydaje się być bardzo poczciwe i potulne jak baranek. Nie jest raczej uwielbiany przez ludzi jak chociażby u nas psy czy koty. Osioł to dla Egipcjan środek transportu: rower, samochód czy hulajnoga – jak kto woli. Ma służyć człowiekowi i tyle. Trzeba go czasami nakarmić tak jak trzeba nalać benzyny do auta, żeby jeździło. Widziałam te biedne zwierzęta ciągnące wózki z ogromnymi hałdami trzciny, widziałam je niosące na swoich nie za silnych przecież grzbietach nierzadko całe rodziny, widziałam je smutne. Wielbłąd za to już jest raczej prawdziwym rarytasem i skarbem. W naszych realiach to tak jak rower i mercedes – takie przynajmniej odniosłam wrażenie. Widzieliśmy wielbłądy stojące na podwórku jak u nas konie – śmieszny widok dla nas Europejczyków. Z wielbłądami też mieliśmy niezwykłą przygodę, ale o tym kiedy indziej.







