blondynka w egipcie
| 2009-08-23 23:03 panika
|
Podobno Egipcjanie sa strasznie natarczywi.. dwie blondynki (czyli ja z kolezanka:)) wybieraja sie na wakacje do Sharmu. Poradzcie, jak unikac zaczepek? |
| Cytuj | |
| 2009-11-10 23:14 tryt
|
Musicie byc asertywne. I jesli nie jestescie grubymi Niemkami z wypasionymi portfelami, to sobie poradzicie. Zero agresji, ale stanowczosc. W hotelach nikt sie nie odwazy zrobic wam krzywdy. Same raczej autobusami, albo taksowkami nie poinnyscie podrozować. |
| Cytuj | |
| 2009-11-10 23:44 Vega
|
Zgadzam sie, nie ma sie czego bac, ja podrozowalam z kolezanka i nie bylo sytuacji nieprzyjemnych. Oczywiscie poza standardowymi zaczepkami handlarzy, ale tych nie da sie uniknac, niewazne czy jestes drobna blondynka czy lysym osilkiem. Sprawdzona metoda: nie reagowac. Po paru dniach sie czlowiek przyzwyczaja;) |
| Cytuj | |
| 2009-11-11 15:14 piotrkowalczyk
|
dobrze gada "_ |
| Cytuj | |
| 2009-11-23 13:07 AniaKrasicka
|
Wcale nie dobrze gada. Ja jestem brunetką a taki ciemny kudupel chwycił mnie za tyłęk w Egipcie. I wcale to nie było miłe. Wydarłam sie na niego i dopiero wtedy sobie odpuścił. Im jest wszystko jedno, brunetka, blondynka, stara , młoda. Ciekawe ile razy bywacie w Egipcie, że gadacie takie głupoty., |
| Cytuj | |
Zaloguj się by móc odpowiadać w tym wątku
