Francja
Prowansja pachnąca lawendą
No i voila! Załadowane do granic możliwości niebieskie autko unosi nas w objęcia cykad i lawendy, która pewnie już na nas czeka, wabiąc zapachem i kolorem. Od tygodnia zaklinam ją w myślach, żeby nie czekała z kwitnięciem. Jestem więc pewna, że Prowansja przywita nas ciepłym, fioletowym zapachem… Zanim jednak zanurzymy się we francuską wieś – czeka nas szwajcarska miejska dżungla: rozpalony beton i chmary turystów… (o tym kolejny mój album o Szwajcarii).
Opatrzności przez wielkie „O” miej nas w swojej opiece. Oczy i uszy otwarte, gotowe na przyjmowanie wrażeń i zapisywanie w pamięci ludzi, miejsc, zdarzeń… Wielka biała kartka czeka na myśli i słowa.
Ciekawe co z tego wyniknie?
Z oczami co prawda gorzej, trochę się zamykają – nieprzyzwyczajone do tak barbarzyńskiej pory…
Niech drogi mają jak najmniej zakrętów ,drogowskazy wskazują prawidłową drogę,a wstążka autostrady wiedzie nas szybko i przyjemnie...
Jak było?
Spójrzcie na wspomnienia zaklęte w zdjęciach z najpiękniejszego regionu Francji - Prowansji... Zakochałam się w nim stosunkowo niedawno, 2 lata temu. Podobno stan zakochania trwa ok 3 lat. Wakacje się zbliżają... Zobaczymy:)
Każde zdjęcie opisane jest oddzielnie, niektóre bardziej szczegółowo. Zapraszam:)
Forum
-
Z Wrocławia do Paryża w każdy piątek! [ reds, 2009-12-21 22:11 ]

