Francja
Lazurowe inspiracje. Alpy Francuskie i Lazurowe Wybrzeże. > Nie obyło się bez wizyty u mechanika.
Droga powrotna. Noc. Alpy. Hamulce zaczęły działać tak jak nie powinny, prawie nie hamowały. W takich górach - mogliśmy liczyć tylko na mechanika. Znaleźliśmy jakiegoś w jakiejś wiosce. Poczekaliśmy do rana. Nie ma to jak spać w samochodzie pod mechanikiem. Rozmawiał tylko po francusku, ale jakoś się dogadaliśmy, sprawdził co jest grane i powiedział, że samochód musiał po prostu trochę odpocząć, już jest nieźle. (Ale zdaje się po powrocie do Polski wymienialiśmy klocki hamulcowe) ;D Przystojny, młody, sympatyczny pan mechanik dostał od nas pyszne czekoladki z alkoholem, które jakimś cudem się uchowały jeszcze z Polski :) I pięknie, głośno powiedział MERCI ;D - co z jako nielicznych francuskich słów rozumiemy ;)




