Francja
Kto nie widział Paryża, nie widział niczego > żelazna dama nocą
Odpoczywamy godzinkę i planujemy ponownie zobaczyć Żelazną Damę, tym razem w ciemnej, aksamitnej otoczce nocy. Metro jest przepełnione. Widocznie inni turyści wpadli na ten sam pomysł… Wszyscy jednak wysypują się na stacji Bir-Hakeim – wieża Eiffla. Błąd, moi drodzy, wielki błąd. Po pierwsze, jak wyjdziecie z metra, to nie za bardzo będziecie wiedzieć gdzie owa wieża wam zniknęła. Po drugie, jak już przespacerujecie się z 15 minut w odpowiednim kierunku, (pod warunkiem, że ktoś wam ten kierunek wskaże, szanse marne, zważywszy, że o tej porze błąkają się tam sami zagubieni turyści), to znajdziecie się oko w oko z olbrzymią konstrukcją, której nijak nie da się uchwycić w całości na zdjęciach. My wysiadamy na Trocadero, stamtąd jest idealny widok na wieżę, Pola Marsowe i część Paryża.






