Polska
Wakacje Sopot 2008
Wakacje 2008 spędziłam z moją przyjaciółką w Sopocie, w mieście lezącym w północnej Polsce, nad zatoką Gdńską.
Sopot jest pieknym, popularnym kurortem nadmorskim, zwany miastem uzdrowiskowym. Spędziłysmy tam super wakacje, co można zobaczyć na zdjęciach :)
Opowiem krótko historię tego wyjazdu :)
Któregos dnia stwierdziłysmy z moją przyjaciółką Natalką, że wypada gdzieś jechać razem na wakacje. postanowiłysmy, że wybierzemy się tylko we dwie do Sopotu :)
Oczywiście ja, jakbym nie miała głosy, nie zabrałabym tam nic :P W dzien wyjazdu moja siostra mówi do mnie spakowałaś się? Ja odpowiadam a co miałam pakować, ona patrzy a ja ze soba wzięłam tylko poduszkę :P pociąg miałam za 2 godziny, a ja w ogóle nie przygotowana. Siostra szybko mnie skakowała i ruszyłam. Spotkałam się na dworcu PKP z Natalką. Kupiłysmy bilety, poszłysmy do pociagu. W Sopocie miała być rewelacyjna pogoda, zajeżdżamy, a tam pada deszcz. Myslimy sobie, to nie najgorsza rzecz jaka nas tu teraz spotkała- nie wiedziałysmy nawet jak mamy dojśc na to pole namiotowe :P W końcu jak je znalazłysmy- po jakiś 2 godzinach, to musiałysmy rozłożyć namiot, a że był strasznie duży to męczyłysmy się z tym kolejne 2 godziny, aż w końcu pomógł nam jakiś chłopak. Przez cały pobyt pogoda była beznadziejna raz padało, raz nie, ale o kapieli nie było mowy- woda lodowata. Ale nam to nie przeszkadzało, razem zawsze znajdziemy sobie zajęcie. Przez te dni większość czasu przesiedziałyśmy w namiocie, ale i tak się swietnie bawiłyśmy. Gdy przyszła pora powrotu do domu, spakowałysmy się i w drogę :P Szkoda tylko, że zapomniałyśmy jak dotarłyśmy na to pole namiotowe i nie wiedziałysmy jak dojść na PKP, kazdy miał inną wersję i pokazywał nam inną drogę. gdy już doszłyśmy, kupiłysmy bilety do Bydgoszczy i wsiadłyśmy do pociagu, tam tez się swietnie bawiłysmy, dopóki nie wszedł konduktor i nie poprosił bilecików. Śmiejemy się, cieszymy, a za chwilę słyszymy no niestety tu będą MANDACIKI. :P My przestraszone pytamy jak to? Konduktor na to wsiadły panie do pierwszej klasy, a bilet kupiony jest na klasę drugą. Po długiej konwersacji nie wpisał nam mandatów tylko kazał się przesiąść do drugiej klasy, a że nie było nigdzie miejsc półtorej godziny jechałysmy stojąc :P
HASŁO PODRÓŻY- Natalka przytul mnie :)
Forum
-
Czeskie wino czy czeska komedia? [ olar34, 2011-08-26 18:52 ]
-
Do Niemiec pociągiem z Wrocławia [ ErykSzalony, 2011-05-31 18:49 ]
-
Drezno, Niemcy jarmark świąteczny [ AniaKrasicka, 2011-05-22 10:08 ]
