Wielka Brytania

Zamek Warwick

To jeden z najpiękniejszych zamków Anglii. Warwick, potężna, średniowieczna warownia ma za sobą tysiącletnią historię zbrodni, wojen, romansów i podstępów.

Dumna budowla od wieków malowniczo odbija się w Avonie, tym samym, który przepływa przez pobliski Stradford, rodzinne miasto Szekspira. Warwick to dzisiaj jedna z największych atrakcji turystycznych Europy. Zamek bez przerwy tętni życiem. Na dziedzińcu walczą rycerze, damy szeleszczą sukniami, w Wieży Duchów straszy podstępnie zamordowany sir Fulke Greville, a od kiedy zamek przejął Gabinet Figur Woskowych madame Tussaud, każdy może wziąć udział razem z księciem Warwick w przygotowaniach do wielkiej bitwy. Tego zamku się nie zwiedza, tutaj wsiada się do niewidzialnej machiny czasu i cofa w średniowiecze.

Karol otwiera kino

O miasteczku Warwick słyszał każdy wielbiciel Tolkiena. Tutaj mieszkała jego ukochana i przyszła żona, Edith, tutaj pisarz umieścił swój literacki Cortirion. Miasteczko jest niewielkie i malownicze. Typowe angielskie domki strzegą wąskich uliczek. Nad całością góruje zamek, który w olbrzymią warownię zamienił się w XV wieku. Aż do 1978 roku Warwick należał do rodu Greville. Na początku XX wieku właściciele mieli sporo kłopotów, bowiem lubowali się w kosztownych balach i zabawach. Siódmy książę Greville, Karol starał się robić karierę w Hollywood. Na dachu zamku zbudował istniejący do dziś ekran kinowy. Udało mu zagrać w kilku filmach, w Warwick gościł takie sławy jak Clark Gable, Vivienne Leigh, Lawrence Olivier czy Orson Welles.

Dwadzieścia sześć lat temu Grevilleowie sprzedali Warwick Grupie Tussaud, do której należy słynny gabinet figur woskowych w Londynie. Nowi właściciele przeprowadzili generalny remont, otworzyli niedostępne do tej pory dla turystów pomieszczenia i przede wszystkim tchnęli w zamek życie. W 1994 roku otworzyli coś w rodzaju podziemnego królestwa, nazwanego Kingmaker. Przedsięwzięcie kosztowało kilka milionów funtów i robi wielkie wrażenie. Sześć lat temu miejsce to zwiedzała wraz z księciem Edynburga, królowa Anglii, która specjalnie na tę okazję przebrała się w historyczny strój.

Twórca królów

Czym jest Kingmaker, czyli w polskim tłumaczeniu „Twórca królów”? Najprościej powiedzieć, wycieczką w średniowiecze. Kingmaker to przydomek Richarda Neville’a, XV-wiecznego księcia Warwick, dzięki któremu zasiadł na tronie Edward IV. Idziemy przez szereg pomieszczeń, w których toczy się zwykłe zamkowe życie. Komnaty są pełne ludzi, a właściwie woskowych figur, które są niemal przerażająco podobne, gdzie tam podobne, które wyglądają jak skamieniali na chwilę rycerze, książęta, służące. Jednak pierwsze zaskoczenie to stajnia. Woskowy koń z bogatym siodłem na grzebiecie...macha ogonem. W całym pomieszczeniu pachnie sianem i końskimi odchodami. Przypadek? Nie. W zamkowych wychodku, do którego zagląda rasowy hart cuchnie tak strasznie, że można to wytrzymać tylko przez chwilę. Nad tym właśnie polega siła „Twórcy królów” - tutaj w zwiedzanie angażują się wszystkie zmysły, wzrok, zapach, słuch. Postaci ze sobą rozmawiają, słychać dźwięk oręża, w kuchni pachnie chlebem, od pieca bije ciepło. Zamkowa obsługa ubrana jest w historyczne stroje. Kucharki, gospodynie, księżniczki chętnie opowiadają i tłumaczą. Rycerze podstawiają policzek do pocałunku. Kiedy na chwilę stają w bezruchu, trudno ich odróżnić od woskowych figur. Aż strach pomyśleć, co czują ci, którzy codziennie wieczorem muszą tu gasić światło.

Niedzielne balety

W 1898 roku Daisy, czyli Stokrotka, księżna Warwick wydała wielkie weekendowe przyjęcie, na które przybył m.in. książę Walii, późniejszy król Edward VIII. Daisy była kobietą niezwykle piękną i romansową. W jej komnatach odtworzono wszystko tak, żeby turysta miał iluzję rzeczywistości. Każdy może sfotografować się z Winstonem Churchillem, jego żoną lub córką. Jaśnie Państwo bawią się, śmieją rozmawiają. A w usytuowanej w innym skrzydle zamku Wieży Duchów pałęta się ich skrytobójczo usunięty z tego świata przodek. Sir Fulke Greville spędził pół życia na zamienianiu Warwick w luksusową rezydencję. Niestety, kiedy jeden z jego bliskich służących zorientował się, że magnat nie zapisał mu nic w testamencie, zadźgał go nożem. Ponieważ zaraz potem zorientował się, że zupełnie już stracił szanse na spadek, targnął się również na swoje życie. Dzisiaj, kiedy wchodzi się do zupełnie ciemnej wieży, Sir Greville pojawia się nieoczekiwanie w różnych miejscach, wydając potępieńcze odgłosy. Natomiast żeby wejść do lochów pod Wieżą Cezara trzeba najpierw przejść „czyściec” w postaci spotkania z katem, który przygotowuje na wejście do podziemi. A tam prawdziwe sale tortur, bez których prawdziwy, nawiedzony zamek nie mógłby istnieć.

Lady Diana na włościach

Zamek otacza rozległy park i ogrody. Żywopłoty przycięte są w kształcie ptaków, dookoła wędrują pawie. Wiktoriańskie Ogrody Różane otworzyła w 1986 roku sama Lady Diana. Turyści czekają więc na lato. Wtedy kwitną róże, a zamkowa „załoga’ prześciga się w pomysłach na zapewnienie turystom atrakcji. Tu wszystko jest dozwolone. Każdy chętny może paradować w zbroi.

Jl

Informacje praktyczne:

Warwick jest położony 94 mile (152 km) na północ od Londynu, przejazd ze Stansted samochodem zabiera niecałe dwie godziny. Najlepiej kierować się do Northmapton, a stamtąd już do Warwick, kierunek Birmingham. Zamek otwarty jest od 10.00 do 17.00.  Samo zwiedzanie może trwać nawet do kilku godzin, niektóre fragmenty Warwick przeznaczone są wyłącznie dla wysportowanych turystów. Tablice przy wieżach ostrzegają, że za chwilę trzeba będzie pokonać 350 schodków i osoby z problemami zdrowotnymi proszone są o pozostanie na dole.

Album użytkownika:

WyprawyMarzen ~WyprawyMarzen, 2010-09-23 00:48

Tagi: anglia, diana, europa, historia, król, książę karol, księżna, lady diana, warownia, warwick, wielka brytania, zamek, zamek warwick

Wasze relacje

Zobacz więcej relacji

Forum

O nas|Współpraca|Reklama|Kontakt|Regulamin
Copyright WyprawyMarzeń.pl ©2010