WyprawyMarzeń.pl > Włochy > Florencki stek

Włochy

Florencki stek

Lato! Czas wypoczynku, zabawy i poszukiwania smaków! Włochy, Toskania, Cortona. Śliczna, przepięknie położona na wzgórzu miejscowość. Wąskie uliczki, galerie, sklepiki, lodziarnie i restauracyjki pachnące pizzą oraz wyśmienitą kawą. Postanowiliśmy spróbować specjalności regionu – Bistecca alla fiorentina czyli stek po florencku.

Florencki stek

Jest to mięso z odmiany krów pasących się na łąkach Toskanii, regionu Val di Chiana.

Było około godziny 15.00 więc właściwie pora obiadowa we Włoszech dobiegała końca. Trochę na uboczu znaleźliśmy knajpkę Nessun Dorma. Błagalnym tonem i z głodem w oczach spytaliśmy o owe steki. Mieliśmy szczęście, trafiliśmy na właścicielkę, która przyjrzała się nam, turystom dla których, w odróżnieniu od Włochów, sjesta nie jest świętością, i powiedziała – zapytam szefa kuchni.

Udało się, zostały dwa steki. By być jednak w stu procentach pewną czy orientujemy się w wielkości owego dania, Gospodyni przyniosła na talerzu... gigantyczny, surowy kawał mięsa! Był przepiękny! Z kością, tłustą skórką dookoła i ważył 1,30 kg. Smakował tak samo jak wyglądał. Do takiego jedzenia nie trzeba dużo dodatków, tylko oliwa (pyszna, toskańska) i pieprz.

Młode pokolenie zamówiło frytki. Pani trochę się skrzywiła, ale powiedziała, że załatwi to z szefem. I frytki zajechały, świeże, chrupiące, pyszne!

Wcześniej zamówiliśmy bruschetty. Podpiekany toskański chleb posmarowany oliwą. Pierwszy zestaw składał się z trzech kanapek z różnymi gatunkami sera. Jedna z dodatkiem orzechów włoskich, druga z marynowaną gruszką (rewelacja!), trzecia z lekkim serkiem ricotta i szczypiorkiem. Też rewelacja!

Następną przystawkę crostini z truflą (ogromną!) i serem wchłonęliśmy w przyspieszonym tempie, zagryzając świeżutką rukolą - poezja smaku!

Spróbowaliśmy jeszcze spaghetti z mięsem i pomidorami. No cóż, najmłodsze dziecko powiedziało, że nie tknie już spaghetti z sosem z torebki...

Do tego piliśmy schłodzone białe wino, pachniała lawenda i było naprawdę wspaniale.

Stwierdziliśmy, że jak szaleć to szaleć, zwłaszcza, że gospodyni dbała o nas szczególnie. Spytaliśmy czy przygotowanie deseru nie zabije szefa kuchni. Pani powiedziała, że tu w ogóle nie śpią i nie ma problemu. Dopiero w domu znalazłem polskie tłumaczenie nazwy restauracji, która brzmi... “Niech nikt nie śpi”

Wróćmy do deseru. Tiramisu, sorbet kawowy, deser mascarpone i merenge. Co do tego ostatniego mieliśmy wątpliwości. Gospodyni powiedziała, że jak nie będzie smakować to nie zapłacimy. No cóż, owoce w sosie własnym, lody, beza i świeże owoce... Marzenie! Wszystkie desery są chlubą Nessun Dorma i robią je na miejscu. Naprawdę mogą być z nich dumni. Wyszliśmy zadowoleni, najedzeni i wyściskani przez gospodynię!

Kilka dni później wróciliśmy na kolację. Jedzenie było równie dobre. Lasagna z kwiatów cukini, ravioli z migdałami w sosie curry, stek w rozmarynie i zielonym pieprzu (rozmiar na jedną osobę) i jagnięcina. Nie było jednak naszej wspaniałej gospodyni, a kelnerka słabo władała angielskim. Chyba jednak musiała się przespać, bo pod koniec naszej biesiady się pojawiła i serdecznie przywitała.

Nessun Dorma to wspaniałe, godne polecenia miejsce. Proste dania z dobrej jakości produktów, do tego przemiła właścicielka lubiąca karmić swoich gości.

Po takim posiłku wychodząc na wspaniałe, przegrzane słońcem średniowieczne uliczki odczuwaliśmy prawdziwe, wspaniałe chwile szczęścia ze wspólnego, rodzinnego biesiadowania i letniej kanikuły. Serdecznie polecamy!

PS.

W kościele św. Franciszka (Chiesa di San Francesco) przy Via Berrettini, niedaleko Piazza della Repubblica znajdują się relikwie Św. Franciszka. Biblia, poduszka i habit. Cortonę można poznawać każdym zmysłem jest piękna, smakowita, pachnąca, brzęcząca cykadami i przepełniona duchem Św. Franciszka. Spełnienie wakacyjnych marzeń.

jk

Album użytkownika:

JanuszK ~JanuszK, 2011-08-02 17:06

Tagi: cortona, europa, nessun dorma, rucola, stek, toskania, trufle, włochy

Wasze relacje

Forum

O nas|Współpraca|Reklama|Kontakt|Regulamin
Copyright WyprawyMarzeń.pl ©2010