Włochy
Sardynia w maju - relacja Wypraw Marzeń
Pojechaliśmy poza sezonem i to był strzał w dziesiątkę. Turystów niewielu, a i ceny o wiele niższe. Najtańszy sposób dotarcia na wyspę to lot z Easy Jet z Berlina. Kosztuje 200 Euro (w obie strony). Dwie godziny lotu i jesteśmy w Olbii, w północno-wschodniej części wyspy.
Piekno Sardyni zapiera dech w piersiach. Wielobarwne skały błyszczą w słońcu, a błękit Morza Tyrreńskiego...cóż.... jest nie do opisania. Do tego aromat tymianku, rozmarynu, mirtu i wielu innych ziół. Bardzo mili i gościnni ludzie, choć niewielu mówi po angielsku, dopełniają całości. Podobnie jak w Polsce, na pytanie o drogę, odpowiadają we własnym języku. Jeśli widzą, że nie rozumiemy, to spokojnie powtarzają jeszcze raz, tyle, że głośniej.
Zwierzęta zamienione w skały
Sardynia do niedawna była ostoją ciszy i spokoju. Wyspa słynie ze swoich megalitycznych wież obserwacyjnych, które pochodzą z II tysiąclecia przed Chrystusem. Nuragi budowane były bez użycia zaprawy z ociosanych kamieni. Jest ich prawie 7 tysięcy. Przyjeżdżając tu nie nastawiajmy się na zwiedzanie zabytków (w tradycyjnym rozumieniu), choć oczywiście są takie. Bardziej polecamy jeżdżenie i oglądanie widoków (samochód najlepiej wynająć na lotnisku). Polecamy odwiedzenie nuragicznego sanktuarium Sos Nurattolos, gdzie znajdują się pozostałości po świątyniach związanych z kultem wody źródlanej. Dojazd jest dosyć trudny i ciężko wyminąć się z drugim samochodem, ale warto zadać sobie trochę trudu, bo stamtąd roztacza się przepiękny widok na całą Gallurę i płaskowyż Budduso.
Sama wyspa zawsze kojarzyła się z wioskami, pasterskimi tradycjami i dziką przyrodą. Ale teraz to się zmienia. Pojawiły się duże inwestycje i hotele zaczęły rosnąć jak grzyby po deszczu. Na szczęście robione jest to z głową i do rzadkości należą jakieś betonowe monstra. Sardynia ma ciągle klimat sprzed lat. Koniecznie trzeba pojechać na najdalej wysunięty na północ punkt wyspy do Punta Falcone skąd gołym okiem widać, oddalony o kilkanaście kilometrów, brzeg Korsyki. Obok w Capo Testa zobaczymy skały w kształcie zwierząt, zamków i bajkowych postaci.
Między innymi, dzięki takim widokom, Sardynia nazywana jest bajkową wyspą.
Fioletowe wino
Kuchnia Sardyni różni się dość znacznie od tej włoskiej, kontynentalnej. Podstawą jest chleb (a nie makaron), którego jest ponad 100 gatunków. W wielu wioskach ludzie pieką go jak dawniej. Jest cieniutki i ma kształt placka. W czasie weekendów i świąt miejscowi organizują uczty pod gołym niebem. Wtedy czuć zapach pieczonych na rożnie jagniąt i prosiaków. Do ognia wrzucane są zioła (mirt, jałowiec, rozmaryn i inne), które nadają mięsiwu niepowtarzalny smak. Sardynia to oczywiście sery. Ich zapach jest kwintesencją ziół z pastwisk, na których pasą się owce i bydło. Możemy kupić ser miękki, łagodny, a także ser twardy jak kamień. Można go zjeść wyłącznie po starciu. Wszystkie pyszne i aromatyczne. Nie należy zapominać także o serze riccota, których jest kilka odmian, a każda wyjątkowa. Raj dla smakoszy.
Do serów, ryb czy makaronów podawane jest oczywiście wino. Najbardziej znanym jest czarno-fioletowe Cannonau oraz Monica. Inne świetne wina sardyńskie to Nuragus, Vermentino, Aragosta, Malvasia oraz Sorso i Sennori.
Pizza tylko wieczorem!
Odwiedzając sardyńskie restauracje nie znajdziecie menu w innym języku niż włoski. I jest to nieco denerwujące, bo jedyne znane wyrazy w spisie to spaghetti, ravioli i pizza, ewentualnie aqua. Być może wynika to z pewnej odmienności Sardyńczyków, którzy chcieliby dla siebie większej autonomii. Podczas podróży można zobaczyć napisy wykonane przez graficiarzy A foras sos Italianos (Włosi, wynoście się!). Język sardyński mocno różni się od włoskiego, którego dzieci uczą się dopiero w szkole. Najbezpieczniej zamówić więc pizzę. Trzeba pamiętać, że podawana jest dopiero po 18.00. Na nas wrażenie zrobiła w wersji wegetariańskiej. Wszystkie warzywa podawane są na upieczonym placku w naturalnej, nie obrobionej postaci. Coś pysznego.
jk
Forum
-
Czeskie wino czy czeska komedia? [ olar34, 2011-08-26 18:52 ]
-
Do Niemiec pociągiem z Wrocławia [ ErykSzalony, 2011-05-31 18:49 ]
-
Drezno, Niemcy jarmark świąteczny [ AniaKrasicka, 2011-05-22 10:08 ]



