Grenlandia

Ta największa na świecie wyspa, kojarząca się ze skutymi lodem przestrzeniami, warta jest odwiedzenia nie tylko ze względu na szansę zobaczenia zorzy polarnej. Już sam, największy na świecie park narodowy Grønlands Nationalpark, trzykrotnie większy niż obszar Polski, jest miejscem, które warto zobaczyć na własne oczy. Choć w pierwszej chwili trudno w to uwierzyć, ponad 90 procent mieszkańców Grenlandii ma dostęp do internetu. Inna sprawa, że większość z 60-tysięcznej populacji mieszka w 13 miastach. Co czwarty - w stolicy, Nuuk. Również i tutaj warto wybrać się z wizytą. Choćby po to, by skosztować lokalnych specjałów z wieloryba, albo renifera.

W głębinach stanął szpital, sklep, a nawet kino.

Zorze polarne, eskimoskie osady i surowe, zimowe krajobrazy - to wszystko zobaczysz na własne oczy podczas tej wyprawy.

„Słyszeliśmy, że zamykają nasze miasteczko” – wspomina Anda, który wciąż nie może się pogodzić z przeprowadzką. – „Wszyscy słyszeli. Wszyscy o tym wiedzieli. To było straszne”.

Kojarzy się ją głównie z solonymi lub suszonymi rybami. Tymczasem na wyspie serwuje się między innymi zupę z mięsa wielorybiego, piwo warzone na wodzie z roztopionego lodowca lub sałatkę Cezar z ziemniakami, wyhodowanymi na polu z widokiem na góry lodowe.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej Zamknij