Tajlandia

Bangkok to miasto magnes. Jeden dzień to zdecydowanie za mało, żeby poznać wszystkie jego strony. Od tych uduchowionych, których szlak wyznaczają niesamowite świątynie i bajkowy pałac królewski, przez kulinarne, reprezentowane przez tysiące bardziej od siebie egzotycznych barów i restauracji, aż po owiane często złą sławą życie nocne. Ta wyjątkowa mieszanka co roku przyciąga kilka milionów turystów z całego świata. A przecież Tajlandia to nie tylko jej stolica. Zobaczcie, jak dotrzeć do starożytnej Doliny Szczęścia, dlaczego warto spotkać Buddę w Sukhothai i jak leczy się słonie w Lampang.

Około 330 osób miało w poniedziałek wylecieć z tajlandzkiej prowincji Krabi do Warszawy. Tak się jednak nie stało.

W wieku 88 lat zmarł król Bhumibol Adulyadej, który rządził aż od 1946 roku.

Bangkok i Pataya to raje dla turystów. Ale nie tylko plaże można tu zaliczyć... I choć prostytucja w Tajlandii jest nielegalna, to władze dają na nią ciche przyzwolenie. Domów publicznych oficjalnie nie ma. W barach, klubach go-go są półnagie tancerki i tancerze.

Świątynia Szmaragdowego Buddy i szpital słoni to dopiero początek niespodzianek, które czekają na podróżników w Tajlandii.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej Zamknij