W 2010 roku cały kompleks budynków, w którym stał Futuro House, objął potężny pożar. Właściciel domu-UFO przekazał uszkodzoną nieruchomość władzom University of Canberra. Na początku nikt nie wiedział, czy da się ją uratować. – Kiedy ją dostaliśmy, była w opłakanym stanie – wspomina Wade Bartlett na łamach australijskiego portalu. – Pełna pająków, podczas akcji gaśniczej nabrała tyle wody, że cały jej spód objęła rdza. Nie dostrzegliśmy żadnych uszkodzeń spowodowanych przez ogień, jednak w środku przez dłuższy czas musiało stać z pół metra wysokości wody.

Koszty renowacji oszacowano na 250 tysięcy dolarów.