Podobnie entuzjastycznie o własnym Futuro House wypowiadał się swego czasu Australijczyk Peter Dermoudy. – Nie musiałem sięgać po narkotyki, żyjąc w takim domu. Już on sam był psychodeliczny – zapewniał, cytowany przez abc.net.au. Niestety i jego dom nie miał wielkiego szczęścia. Został poważnie uszkodzony podczas uderzenia cyklonu Tracy w Boże Narodzenie 1974 roku, Dermoudy przekazał go więc armii. Wkrótce potem na miejscu, na którym stał Futuro House, postawił… schron przeciwatomowy. Ten, podobno, stoi po dziś dzień.