Trumny, jakie plemię Igorot wiesza nad ziemią, są niewielkie – tradycyjne mają tylko nieco ponad metr długości. Żeby więc zmieścić w nich ciało, trzeba, zdjęte już z drewnianego krzesła, ułożyć w pozycji embrionalnej. Nogi zmarłego muszą znaleźć się wysoko, bardzo blisko klatki piersiowej. Żeby to uzyskać, niekiedy trzeba połamać mu kości.

– Dziś wielu krewnych zaczyna mieć opory przed takim traktowaniem ukochanych zmarłych – zauważa Soledad Belingom dodając, że skutkiem tego trumny stają się coraz dłuższe, osiągając niekiedy aż dwa metry długości. Niektórzy przedstawiciele plemienia w ogóle odchodzą od wieszania zmarłych nad ziemią, decydując się na katolicki pochówek, rozpropagowany w tych okolicach przez Hiszpanów, w czasach kolonializmu.